„Sztuką jest zostać starym himalaistą", czyli spotkanie z Adamem Bieleckim
Mówi o sobie jako o łączniku pomiędzy młodszym a starszym pokoleniem, kiedy to wspinanie było sportem dość hermetycznym. Jest samoukiem, który inspirował się postawą takich potęg, jak Kukuczka, Rutkiewicz czy Kurtyka. Porażki przyjmuje z pokorą, gdyż to z nich można nauczyć się najwięcej. Adam Bielecki – bo o nim tu mowa – jeden z czołowych polskich himalaistów, spotkał się 3 kwietnia 2018 z gnieźnieńską publicznością ciekawą jego opowieści na temat niełatwej drogi na szczyt.
Wydarzenie zgromadziło w hali Szkoły Podstawowej nr 2 prawie 500 osób, które miały okazję aż przez trzy godziny słuchać niesamowitych historii o walce człowieka z przyrodą i własnymi słabościami. Wspinacz mówił wiele na temat początków swojej pasji, której zdecydował się poświecić już w wieku 8 lat. Opowiadał o przygotowaniach do wypraw, które mogą trwać nawet do 12 tygodni i wymagają wiele zarówno od niego, jak i całej ekipy, z którą współpracuje. Słuchacze mogli się dowiedzieć także o codziennych życiu w obozie podczas próby zdobycia szczytu; chętnie zadawali pytania na temat tego, co się w takim miejscu je, jak utrzymuje się higienę czy dba o dobrą kondycję psychiczną.
Dużo miejsca Bielecki poświęcił ekspedycji, której losy wielu Polaków śledziło z zapartym tchem. 27 stycznia 2018 roku, wspólnie z Denisem Urubką, Jarosławem Botorem i Piotrem Tomalą przerwali Narodową Zimową Wyprawę na K2 i wzięli udział w akcji ratowniczej na Nanga Parbat, ruszając na pomoc Élisabeth Revol. Wspinając się wraz z Urubką, w godzinach nocnych, Bielecki dotarł do Revol i udało im się sprowadzić ją do obozu. Dojście do Mackiewicza, z uwagi na ekstremalne warunki pogodowe, nie było możliwe. Wspinacz podkreślał, że decyzja o ruszeniu na pomoc uwięzionym himalaistom była jedyną, jaką mogli podjąć, gdyż w całym Pakistanie nie było akurat nikogo innego, kto był przygotowany fizycznie do tego typu akcji.
Po spotkaniu jeszcze przez godzinę Adam Bielecki pozował do zdjęć z fanami oraz składał autografy na egzemplarzach swojej najnowszej książki „Spod zamarzniętych powiek”. Widać było, że ma świetny kontakt z publicznością i dla każdego potrafi znaleźć kilka sekund uwagi oraz miłych słów.
Wydarzenie, zorganizowane przez Urząd Miejski w Gnieźnie, przy współpracy Klubu Sportów Górskich Direta, Miejskiego Ośrodka Kultury i Szkoły Podstawowej Nr 2, nie było ostatnim eventem tego typu w naszym mieście. Już 19 kwietnia do Gniezna przyjadą Denis Urubko i Bogusław Magrel. Więcej szczegółów w artykule na naszej stronie.
Opublikowano: 04 kwietnia 2018 09:32
Kategoria: Aktualności
Zdjęcia:
Wyświetleń: 1465











